MOŻNA ZŁAMAĆ MIECZ, ALE NIE POLSKIEGO DUCHA
Błażej Wojciechowski przemieszcza się z towarzyszami z Okopów Świętej Trójcy i Szańca Panny Maryi do Pomorzan, spotykając po drodze Tomasza Dłużewskiego. Jeszcze nie wiedzą, że następnego dnia przyjdzie im stawić czoła całej tatarskiej ordzie liczącej 40 tys. napastników