Aby trafić na ławę oskarżonych i usłyszeć najcięższe zarzuty, wystarczy plotka lub zeznania wymuszone strachem. Aby wskazać winnego – presja, pośpiech i niekompetencja śledczych. Bo w procesach sądowych, wbrew powszechnym przekonaniom, nie trzeba żadnych dowodów. Gdy są, można je ukrywać, gdy nie ma – zastąpić choćby wizją jasnowidza. Przypomina to karykaturalny sądowy danse macabre z ludźmi, którzy wpadają w tryby bezdusznego systemu i otrzymują miano „diabłów”.
Seryjni zabójcy, mordercy na zlecenie, gwałciciele, a nawet kanibale. To właśnie ich broni adwokat Paweł Matyja. Był pełnomocnikiem Tomasza Komendy, dziś reprezentuje m.in. Ryszarda Boguckiego, skazanego za zabójstwo Pershinga, Leszka Pękalskiego okrzykniętego Wampirem z Bytowa czy Roberta Majchera - polskiego Hannibala Lectera.
W książce pokazuje, jak rodzą się sądowe patologie, jak działają mechanizmy śledztw, jak łatwo uruchamia się spirala oskarżeń i jak trudno ją później zatrzymać. Przekonuje, że w największych sprawach kryminalnych w Polsce skazano niewinnych.
To opowieści z samego dna sądowego piekła, boleśnie obnażające to, jak działa polski wymiar (nie)sprawiedliwości.
Czy nie są zbyt przerażające, by w nie uwierzyć?
Premiera okładki wkrótce!