Zanim historia trafi do podręczników, jest czyimś zapisem w dzienniku, listem, grypsem przemyconym z więzienia, notatką pisaną w pośpiechu. "Autoportret KOR-u" składa takie rozproszone świadectwa w jedną opowieść – o ludziach, którzy nie mieli poczucia, że tworzą historię. Po prostu robili to, co uważali za słuszne.
Ułożone chronologicznie zapisy z lat 1976–1981 prowadzą czytelnika przez narodziny i działalność Komitetu Obrony Robotników z perspektywy jego członków, współpracowników i osób tworzących jego krąg. To nie tylko książka o opozycji demokratycznej, ale przede wszystkim poruszająca historia ludzi, ich wyborów, odwagi, wątpliwości i odpowiedzialności – opowiedziana ich własnymi słowami.