Książka Jana Miklasa-Frankowskiego stanowi próbę wyłonienia miłoszowskich rozpoznań historiozoficznych z Poematu o czasie zastygłym (1933), Trzech zim (1936), wierszy z lat 19391945, Światła dziennego (1953) oraz Traktatu poetyckiego (1957). Czyli z tych tomów i wierszy, w których historia była główną lub jedną z głównych bohaterek.
Poetycka historiozofia Czesława Miłosza jest raczej agnostycznym zmaganiem się z irracjonalnością i nieludzkością historii niż poznawaniem praw dziejowego rozwoju. Dlatego niniejsza książka jest w pewnym sensie opowieścią o godzeniu się Miłosza z historią. O "wyplenianiu w sobie fałszywej historyczności bryków przez historyczność prawdziwą". O drodze do przekonania, że podmiotowa, antropocentryczna historyczność "jest bronią i instrumentem".