Magdalena Baran, ur. 1979 w Brzegu. Nie pisze książki, tylko zostawia ślady po własnym życiu, tak prawdziwe, że bolą, i tak absurdalne, że śmieszą. Jej opowieść nie jest o chorobie, ale o tym, jak nawet w piekle można się upierać, że kawa smakuje lepiej z uśmiechem. To nie manifest. To zapis istnienia dla synów, dla bliskich, dla każdego, kto choć raz czuł, że życie jest zbyt kruche, by udawać kogoś innego.