Jeśli myśleliście, że Jakub Wędrowycz już niczym Was nie zaskoczy, to najwyraźniej nie doceniacie mocy samogonu i jego konsekwencji.
W najnowszym odcinku przygód naszego ulubionego egzorcysty-amatora, bimbrownika i nieformalnego pogromcy wszelakiego dziadostwa, trafiamy tam, gdzie jeszcze go nie było... a przynajmniej się do tego nie przyznawał – do piekła.