Jak prawo natury nakazuje, pewnego dnia lis jest gotowy rzucić się na królika i go pożreć, ale jego niedoszła ofiara mówi coś zaskakującego. Ignorując konsternację lisa, królik wyznaje mu swoje uczucia: „Kocham cię”. Okazuje się, że te śmiałe słowa, w jakiś dziwny sposób, podziałały na twarde serce lisa i stopniowo je zmiękczają. Czy to możliwe, aby drapieżnik i ofiara mogły koegzystować…?