Do zasypanego śniegiem pałacu Denhoffów zjeżdża się cała rodzina. W tajemniczych okolicznościach ginie senior rodu. Za śledztwo bierze się Jakub Getling – policjant z Warszawy, zesłany na daleką prowincję. Nikt mu nie ufa. Nikt nie chce z nim współpracować… Mamy więc trupa, a potem… więcej trupów. Wąski krąg podejrzanych. Stary pałac w Kobryniu i śnieg za oknem. I śledczego, który ma wytropić mordercę oraz rozwikłać zagadkę. Czyli wszystko jak w porządnym, klasycznym kryminale w stylu retro. Pojawia się jednak coś, co niepokoi bardziej niż czarne charaktery w typowych powieściach detektywistycznych – tu bowiem nie tylko żywi zabierają głos… A kraczące ptaszyska zdają się od początku wiedzieć więcej od ludzi. „Co robią cienie, gdy nie patrzymy” to arcyoryginalne połączenie kryminału w stylu Agathy Christie z powieścią grozy Stephena Kinga. „Zagadka? Jest. Groza? Jest. Język? Jest. Czytać? Tak. Na pewno? TAK!” Jul Łyskawa