Między prawdą a obłędem jest miejsce tylko na jeden wybór. Wszyscy wokół myślą, że oszalałam. Mąż szepcze coś do położnej, próbując mnie uciszyć. Ale ja wiem, że mam rację. Dziecko w moich ramionach nie jest tym, które urodziłam. Jego płacz przeszywa mnie na wskroś, jakby i on czuł, że nie jestem jego matką. Muszę odnaleźć swojego syna. Choćbym miała poświęcić wszystko. ❃ Zrobiłam to. W szpitalu zamieniłam dzieci. Wzięłam w ramiona obcego noworodka, a po drugiej stronie parawanu usłyszałam rozpaczliwy płacz mojego chłopca. Wtedy moje serce pękło na tysiąc kawałków. Nie miałam wyboru. Nie chciałam tego robić. Ale nikt nie może poznać prawdy o tamtej nocy — bo jeśli to się wyda, ja i moje dziecko znajdziemy się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. NIEKTÓRE SEKRETY SĄ ZBYT PRZERAŻAJĄCE, BY JE WYZNAĆ. ALE JAK DŁUGO MOŻNA ŻYĆ Z TAKIM KŁAMSTWEM?