Zapach cynamonu, szelest złotych liści i historia, która otula jak puszysty jesienny koc.
Trzydziestopięcioletnia Majka odkrywa, że jej partner od dawna prowadzi podwójne życie. Wyrzuca go z mieszkania, lecz po toksycznym związku nie przychodzi ulga, tylko cisza, pustka i bolesne poczucie minionych lat, w których stopniowo traciła siebie.
Za oknem jesień gęstnieje, dni się kurczą, świat pachnie chłodem i wilgocią, a codzienność zamienia się w monotonną walkę o przetrwanie między znienawidzoną pracą a pustym mieszkaniem, które zbyt głośno przypomina o nieobecności.
Pewnego jesiennego popołudnia do drzwi puka sąsiadka Judyta z talerzem jeszcze ciepłych, pachnących cynamonek. Ten prosty gest okazuje się początkiem zmiany, której nikt nie planował.
Między kobietami, które dzieli ponad sześćdziesiąt lat, rodzi się niezwykła więź. Judyta, niosąca w sobie wojenne wspomnienia, emigrację i dawne miłości, pokazuje, że nawet po najciemniejszej jesieni można odnaleźć światło.