Powieść kryminalna na kanwie prawdziwych wydarzeń - o narodzinach potwora, który wierzył, że buduje raj. Norbert dorastał w biedzie, którą widać było od progu: szesnaście metrów kwadratowych na cztery osoby, spanie na materacu pod stołem i wieczne oddawanie rzeczy do lombardu. Gdy w jego życiu pojawia się Marlena, wreszcie widzi swój cel: zbudować dla niej i dla siebie miejsce doskonałe. Prawdziwy dom. Zrobi wszystko, żeby tego nie stracić. Jedynym sposobem, by ocalić marzenie, jest uciszyć tych, którzy mogliby je zniszczyć. Przecież robi to z miłości. Przecież Marlena musi być bezpieczna. Bo idealny dom wymaga ofiar. Lata później policja wraca do sprawy kobiety, wokół której w niewyjaśnionych okolicznościach znikają ludzie. Im głębiej wchodzą w tę historię, tym wyraźniej widzą, że za fasadą rodzinnych marzeń kryje się precyzyjnie zaplanowany mechanizm zbrodni. Ostatni polski seryjny morderca - cztery ofiary i prawomocny wyrok dożywotniego pozbawienia wolności orzeczony przez warszawski sąd.