Zaginęła w opuszczonym sierocińcu. On wrócił sam.
Teraz ktoś – lub coś – chce, żeby wrócił po nią.
Bernard Rosiak, montażysta i twórca internetowy, trafia na ślad zapomnianego sierocińca na Podlasiu. Miejsca, o którym miejscowi mówią „Dom Smutku”. Dla widzów to kolejna urbexowa sensacja. Dla niego – początek obsesji.
Gwałtowne załamanie pogody zmusza ich do zostania dłużej, niż planowali. Kiedy zapada zmrok, Weronika znika bez śladu. Kamery rejestrują puste korytarze. Bernard wychodzi z budynku sam – z poczuciem winy, którego nie potrafi nazwać.
Próbując zrozumieć, co się wydarzyło, wikła się w prywatne śledztwo prowadzące przez cudze tajemnice, dawne decyzje i konsekwencje, które nigdy nie wygasły. Z każdym kolejnym tropem granica między faktami a projekcjami zaczyna się zacierać.
Bo nie wszystko, co zostało zamknięte, naprawdę przestało istnieć.