Marzenie Gai właśnie się spełnia: wstępuje do policji. Jednak już pierwszego dnia pracy dostaje zimny prysznic: jej przyjaciółka Zuzka znika bez śladu, a koledzy z komisariatu wzruszają ramionami. „Pewnie wróci”, mówią – tyle że poczucie winy nie pozwala Gai bezczynnie czekać. Kiedy służbowe procedury zawodzą, rusza z własnym śledztwem. Szybko natrafia na trop Dominika – ostatniej osoby, z którą Zuzkę widziano w klubie Frenezja. I wtedy do akcji włącza się Wewnętrzny Chochlik: głos pełen ironii, który słyszy tylko Gaja. Chochlik nie wstąpił w służby mundurowe, za to świetnie zna skróty… prowadzące wprost przez granice Kodeksu Karnego.
Czy początkująca policjantka z nie do końca poskładaną psychiką może uratować przyjaciółkę, zanim sama przekroczy punkt bez powrotu? Dominik przekona się o tym pierwszy: w dusznej piwnicy, między słoikami z ogórkami a zsypem na węgiel.
W tej sprawie nic nie jest normalne. A najmniej – Gaja.