Al-Andalus to jednocześnie koniec i początek Hiszpanii. Najgorętszy region Półwyspu Iberyjskiego, gdzie w cieniu drzew oliwnych, w zapachu cytrusów i w rytmie flamenco splatają się wpływy arabskie i europejskie.
Siedemnaście reporterskich historii prowadzi nas przez region widziany od środka: zaglądamy do domów wykutych w skałach, degustujemy wina z Malagi, idziemy krok w krok za procesją świętych figur, by zboczyć nalokalną fiestę, a potem trafić do miasta, które było kiedyś „Hollywood Europy”. Są też na tej trasie miejsca ukryte w cieniu: wiec ultraprawicowej partii VOX, ulice jednej z najbiedniejszych dzielnic Sewilli czy zakład grabarza zajmującego się pochówkiem imigrantów, którzy dotarli do Hiszpanii nielegalnie, pokazują złożoność andaluzyjskiej rzeczywistości.
Agnieszka Zielińska przedstawia Andaluzję pełną kontrastów – miejsce, gdzie różnorodność nie dzieli, lecz buduje, a prażące słońce odbija się od śnieżnych górskich szczytów. To opowieść o ludziach żyjących na styku kultur, codziennie odnajdujących się w rzeczywistości utkanej z pozornych sprzeczności.
Dla wielu Andaluzja to kraina słońca, spektakularnych krajobrazów i setek kilometrów wybrzeża. Mieszkańcy innych regionów Hiszpanii często zarzucają Andaluzyjczykom przesadne zamiłowanie do fiesty i sjesty. Inni kpią z ich szybkiego i niedbałego sposobu mówienia. A dla mnie Andaluzyjczycy to ludzie otwarci, tolerancyjni i niezwykle rodzinni, którzy mimo upływu czasu pozostają wierni tradycjom pielęgnowanym od setek lat.
Autorka