✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Mieszkańcy niewielkiego Węgrowca stoją w obliczu nie tylko niebezpieczeństwa ale i makabry, której nikt się nie spodziewał. W różnych okolicach miasteczka, jego mieszkańcy znajdują nogi…
Jednym z odkrywców tego tragicznego znaleziska jest Mateusz, który trafia na nie w czasie swojej rutynowej przebieżki. Ciocia mężczyzny, Pani Stanisława, przez bliskich nazywana Stasią, za punkt honoru stawia sobie ochronę bliskich. Wierząc, że odpowiednie służby są wystarczająco obciążone prowadzonym śledztwem, kobieta zamierza im pomóc w rozwiązaniu sprawy. Godna postawa obywatelska starszej Pani, nie wszystkim przypada do gustu a stosowane przez nią metody są dość niekonwencjonalne. Jednak przecież bezpieczeństwo najbliższych jest najważniejsze więc starsza Pani zrobi wiele by wspomóc tutejszych śledczych w odnalezieniu sprawców.
Czytając tę książkę, nie sposób się nie uśmiechnąć. Zwłaszcza, śledząc perypetie bohaterów, ich słowne utarczki, w których bez wątpienia prym wiedzie główna bohaterka, pani Stasia. Jej bezpośredniość, cięty język oraz niewątpliwie wysoka inteligencja sprawiają, że tej kobiety nie sposób nie darzyć sympatią. Ja polubiłam ją już od pierwszej strony. Dzięki niej i jej podejściu wszyscy jej bliscy dostrzegali jak ważna jest rodzina, troska o siebie wzajemnie, jak można okazać wsparcie w trudnych chwilach. To właśnie ta kobieta potrafiła scalić rodzinę, mimo różnic zdań, pokoleń i przekonań.
Oprócz humoru, mogłam wyczuć się w emocje bohaterów, poczuć ich obawy ale także to jak trudna dla śledczych była prowadzona przez nich sprawa, z jakim wiązała się ona obciążeniem. To wszystko zostało doskonale ze sobą splecione by czytelnik mógł wczuć się w klimat historii i śledził ją z niemalejąca ciekawością. Ile kobiet padnie ofiarą “stópkarza”? Czy uda się go złapać i ukrócić jego mrożące krew w żyłach praktyki?
Narracja trzecioosobowa sprawia, że poznajemy bieżące wydarzenia z perspektywy różnych bohaterów. Między innymi z poziomu policjantów, którzy zajmują się sprawą “zimnych nóżek” oraz obywateli, między innymi Pani Stasi, której bystry umysł pracuje na najwyższych obrotach. Zwroty akcji, różne tropy, które choć ciężko ze sobą powiązać prowadzą nas do wyjaśnienia tej makabrycznej sprawy. Niejednokrotnie powiało grozą, że aż włos jeżył się na skórze.
To świetna komedia kryminalna napisana na wysokim poziomie i choć to debiut autorki nie można absolutnie wyczuć aby tak było. Nie odbiega od standardów poczytnych pisarzy, których znamy z tego gatunku. Gorąco polecam!