Tekst ten powstał w 1989 roku na emigracji w Niemczech i był pierwotnie przeznaczony dla kinematografii niemieckiej, ewentualnie francuskiej. Propozycja sfilmowania utworu została złożona panu Grzegorzowi Królikiewiczowi, jednak ze względu na stan gospodarki Polski w tamtym czasie nie doszło do jego realizacji. Samo tworzenie opowiadania filmowego, które od początku układało mi się w głowie w postaci konkretnych ujęć, scen i sekwencji, doprowadziło do powstania tekstu w formie gotowego scenopisu, przeznaczonego do natychmiastowej realizacji. Stało się to zatem zupełnie odwrotnie, niż bywa w tego typu literaturze. Najpierw powstał scenopis, a nie scenariusz, na podstawie którego dopiero przygotowuje się scenopis. Tekst został odłożony na 36 lat, a przy publikacji w 2026 roku pani redaktor przekształciła go w quasiscenariusz. Życzę przyjemnej lektury.