Szarzyzna i smutek komunistycznej Polski. Partyjny beton trzyma się mocno, ale pojawia się w nim pęknięcie, które z biegiem lat rozsadzi system od środka.
Prawdziwa rewolucja zaczyna się w Warszawie i na Wybrzeżu od garstki młodych ludzi, których stopniowo przybywa. Widać ich – wyróżniają się, są kolorowi, głośni, ale przede wszystkim gotowi wykrzyczeć, że mają dość.
Tak rodzi się w Polsce muzyka, której pokoleniowym głosem jest Tomek Lipiński. W pierwszym tomie swojej autobiografii opowiada, jak bunt wobec rzeczywistości dał innym nadzieję, a w konsekwencji także wolność.