ŚWIAT ZSZEDŁ NA PSY. A człowiek jest na sprzedaż. Bohater Leon Siermięga nie ma w sobie nic z bohatera. Jest emerytowanym nauczycielem i mieszka w kamienicznej ruderze przy ulicy Niecałej 44. Z biegiem lat coraz mniej rozumiał świat i teraz nie rozumie go już zupełnie. Cywilizacja chyli się ku upadkowi, biodro boli, szczęka wypada, pieluchomajtki drożeją – czas umierać. A jednak nic tak nie pobudza życia jak kilka trupów. I tajemnica. Dlatego gdy w miejskim prosektorium odkryte zostają okaleczone i zbezczeszczone zwłoki, stary belfer próbuje rozwikłać ich makabryczną zagadkę. Tymczasem ciał w chłodniach przybywa. Spieszmy się cenić ludzi, tak szybko przestają nimi być. Mistrz prozy nieoczywistej Marcin Kołodziejczyk w swojej pierwszej odsłonie kryminalnej.