KOŁO było inne.
Miało nietypowy kolor, było dziwne w dotyku, jego kształt nie do końca był kolisty wszystko z powodu wypustek, które trochę przypominały zębatki, a trochę różnej długości kolce. Wędrowało po świecie w poszukiwaniu swojego miejsca.
Wciąż miało wrażenie, że nigdzie nie pasuje. Po drodze spotkało wielu doradców, niektórzy radzili, aby się zmieniło i dopasowało, nieliczni mówili by pozostało sobą i się nie poddawało.
Historia kończy się happy endem KOŁO znajdują dzieci i staje się ono częścią ich kosmicznej rakiety. Patronat LIBERTYN.EU