Posłuchaj kołysanki o przeklętym domu i o krwi, która próbowała go odzyskać.
Była sobie Amiri van Hamprose. Dorastała w moich czterech ścianach, nieustannie podziwiając swój rodowy witraż. Bardzo mnie kochała, swój stary dom, a ja kochałem ją równie mocno. Niestety, ze względu na epokę, w której żyła, jako kobieta nie mogła posiadać nic na własność. Jej wściekłość odciśnie na mnie piętno przekleństwa.
Była sobie Mariposa Verlare. Urodziła się z pustką tam, gdzie powinna mieć serce. Tańczyła na przyjęciach, odziana w najlepsze suknie, wikłając się w skandale z rewolwerem w dłoni i ciągle za czymś tęskniąc. Odnajdzie zaginioną część siebie w moich ramionach.
I była też Sarina Willcasa. Po przekroczeniu moich progów odkrywa tragiczną przeszłość własnej rodziny. Zrozumie, dlaczego wszyscy nazywają mnie przeklętym. Bo sama zacznie tracić zmysły.
Trzy kobiety. Trzy pokolenia. Trzy epoki.
Jedna krew. Jedno przekleństwo. Jeden dom, który je łączy.