„Gdybyśmy żyli ze sobą jeszcze sto lat, stalibyśmy się tą samą osobą”.
Requiem dla miłości
Czterdzieści trzy lata. Tyle trwał jej związek z Paulem Austerem. Teraz Siri Hustvedt myli dni tygodnia, wchodzi do kąpieli w skarpetkach, szuka zapachu męża na jego kurtce, a podczas kolacji odruchowo nakrywa dla czterech zamiast trzech osób.
Z tych bolesnych pęknięć w codzienności powstała olśniewająca, głęboka opowieść. Hustvedt pisze o stracie bez patosu – z właściwą sobie intelektualną przenikliwością i odwagą. Pokazuje miłość, która po śmierci bliskiego pulsuje niczym ból fantomowy.
Księga duchów to historia wielkiej miłości i próba odpowiedzi na pytanie: co zostaje po nas w życiu drugiego człowieka?