Znakomicie ilustruje, jak wielojęzyczne matki są nieproporcjonalnie obciążone zadaniem zachowania dziedzictwa językowego z jednej strony i przygotowania dzieci do życia w społeczeństwie z drugiej – jednocześnie znajdując język dla swojej nowej macierzyńskiej tożsamości.
Eliane Glaser, autorka Motherhood:A Manifesto
Kiedy zostajesz matką, dopadają cię nagle niczym fale przypływu wybory i dylematy: butelka czy pierś, trening snu czy rodzicielstwo bliskości, pieluchy jedno- czy wielorazowe? Ale te wybory nie dokonują się w próżni. Szybko uświadamiasz sobie, że jesteś częścią szerzej zakrojonej dyskusji, w której każdy ma swoją opinię. Tak samo jest w przypadku decyzji o wychowaniu dzieci wielojęzycznych:
„Dlaczego nie uczysz ich innego języka?”;
„Jesteś pewna, że to nie robi im zamieszania?”;
„Czy trzy języki to nie za dużo?”;
„Jak dostosują się do rówieśników?”;
„Czy liczyłaś, ile słów zna twoje dziecko?”;
„Nie wierzę, że odmówiłabyś swojemu dziecku daru wielojęzyczności”.”;
„Nie wierzę, że mogłabyś zestresować swoje dziecko innym językiem”.
Z tekstu