✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
„Już umiemy mówić tak i nie” to niewielka, ale bardzo wartościowa książeczka z serii „Mądra Mysz”, która w prosty i przystępny sposób porusza temat niezwykle ważny zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych – granic, asertywności oraz szacunku do własnych i cudzych potrzeb.
Czworo przyjaciół - Sara Tosia , Igor i Franek wszystko lubią robić wspólnie , choć każde z dzieci jest zupełnie inne pod względem temperamentu
Deszczowy dzień w którym spotykamy tę grupę sprzyja zabawom w domu - dziewczynki chcą malować farbami wodnymi, Igor za to pragnie zobaczyć jakie barwy otrzyma łącząc różne kolory natomiast Franek mimo sympatii do pozostałych nie ma ochoty dołączyć do zabawy, lecz nie mówi o tym głośno co natychmiast wywołuje reakcję reszty.
Innym razem dzieci chcą taplać się w błocie, lecz Sara nie chce o tym słyszeć i artykuuje swój sprzeciw.
Podobnie postępuje Igor nie chcąc być przytulonym i to też jest w porządku, ponieważ każdy z nas ma swoje granice zarówno fizyczne jak i psychiczne.
Ta niewielka książeczka uczy asertywności i stawianiu granic, ale również o tym ,że trzeba być uczciwym i potrafić rozpoznać własne emocje.
. I właśnie te proste sytuacje pokazują najmłodszym, że „nie” naprawdę może oznaczać „nie” – nawet wtedy, gdy odmawiamy komuś, kogo bardzo lubimy.
Bardzo podoba mi się, że książeczka nie przedstawia granic jako czegoś egoistycznego czy niewłaściwego. Wręcz przeciwnie – uczy, że mamy prawo decydować o tym, na co jesteśmy gotowi, co sprawia nam przyjemność, a co powoduje dyskomfort. Jednocześnie pokazuje, że granice mają wszyscy – zarówno my, jak i nasi bliscy – dlatego tak samo ważne jest ich stawianie, jak i respektowanie.
To również świetna lekcja rozpoznawania własnych emocji. Dziecko może dzięki bohaterom zobaczyć, że czasem nie chce czegoś robić i ma prawo o tym powiedzieć. Nie musi zgadzać się na wszystko tylko dlatego, że inni mają ochotę na daną zabawę. Nie musi również wstydzić się swoich uczuć.
„Już umiemy mówić tak i nie” pokazuje także, jak ważna jest szczerość. Zamiast udawać, że wszystko nam odpowiada, warto nauczyć się mówić o swoich potrzebach i emocjach. To umiejętność, która przydaje się nie tylko w dzieciństwie, ale będzie towarzyszyć nam przez całe życie.
To krótka, prosta i bardzo potrzebna historia, która może stać się świetnym początkiem rozmowy z dzieckiem o asertywności, emocjach, zgodzie, bliskości i osobistych granicach. Bez moralizowania i trudnych słów pokazuje rzeczy, które najmłodszym czasem trudno nazwać.
Myślę, że to jedna z tych książeczek, które warto mieć pod ręką i wracać do nich wtedy, gdy pojawi się potrzeba rozmowy o tym, że każdy z nas ma prawo powiedzieć „tak”, ale równie mocno ma prawo powiedzieć „nie”.
To niewielka książka, ale niesie ze sobą naprawdę dużą i ważną lekcję.