Coraz mniej jest miejsca dla bogów w krainie zwanej Czosonem.
Stare porządki zostają zastąpione przez prawa i hierarchie narzucone przez uczonych, zamykające mieszkańców kraju w rolach wyznaczonych przez płeć i klasę. Jednak kobiety nie zamierzają się temu zupełnie podporządkować, biorą udział w rytuałach, wzywają po kryjomu pomocy bogów.
Szamanka Minsu wie, że błagania nie pozostają bez echa, rozpoznaje w staruszce, która pojawiła się w wiosce, boginię Samsin. Niestety dostrzega też coś innego: zwiastujące złe czasy omeny.