Pierwsze w życiu Bożydara Antoniego Jekiełłka zimowe ferie zapowiadają się przezacnie: kręgle z Tomkiem, kino z Tomkiem, rurki też z Tomkiem, choć głównie to z kremem. Żyć nie umierać!
Niestety, nieoczekiwana epidemia ospy wietrznej wymusza szybką zmianę planów. Podczas gdy mama z wujaszkiem zostają, żeby malować poległych w boju na fioletowo, Bożek pakuje kombinezon, kalesony oraz Gucia i wyrusza do pewnego przytulnego domu pośrodku lasu.
Tam czeka na niego śnieg po pas, najfajniejsza ciocia na świecie oraz koza brzdękająca na cymbałkach.