"Pierwsze w życiu Bożydara Antoniego Jekiełłka zimowe ferie zapowiadają się przezacnie: kręgle z Tomkiem, kino z Tomkiem, rurki… też z Tomkiem, choć głównie to z kremem. Żyć nie umierać! Niestety, nieoczekiwana epidemia ospy wietrznej wymusza szybką zmianę planów. Podczas gdy mama z wujaszkiem zostają, żeby malować poległych w boju na fioletowo, Bożek pakuje kombinezon, kalesony oraz Gucia i wyrusza do pewnego przytulnego domu pośrodku lasu, gdzie czeka na niego śnieg po pas, najfajniejsza ciocia na świecie… oraz koza brzdękająca na cymbałkach.
I byłoby superfajnie, gdyby nie ten nadęty, przemądrzały Tsadkiel, który wszystko psuje. WSZYSTKO.
Tsadkiel… oraz coś jeszcze, czyhającego w ciemnym, cichym lesie."