✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
„Kochać kogoś to ufać mu nawet wtedy, gdy wszystko wokół krzyczy, żeby uciekać.”
„Serce nie zna rozsądku – zna tylko tęsknotę.”
„Czasem trzeba pozwolić, by coś się rozdarło, żeby móc zszyć to na nowo – już po swojemu.”
„Sekrety są jak koronki – z daleka wyglądają pięknie, z bliska widać splątane nici.”
„Koronki są delikatne, ale ich wzór powstaje z tysięcy mocnych splotów – tak jak relacje między ludźmi.”
Martyna bardzo szybko wkroczyła w dorosłość i pod wpływem emocji zawarła związek małżeński.
Początkowo życie z Darkiem było spokojne , choć pozbawione miłosnych uniesień.
Młoda kobieta dzięki wsparciu rodziców mogła studiować, by zyskać lepsze perspektywy na przyszłość.
Niestety mąż zataił przed swoją drugą połową chorobę alkoholową , a po spożyciu wysokoprocentowych trunków wstępowala w niego prawdziwa agresja.
Codzienność Martyny odmienił Janek - Starszy od niej o dwadzieścia lat biznesmen i przyjaciel jej ojca.
Początkowo ich rozmowy ograniczają się do uprzejmych, choć mało znaczących komunikatów, jednak z czasem do głosu zaczyna dochodzić wzajemna fascynacja i oczywiście.. ogromne pożądanie.
Dla studentki kontrast między Janem a jej partnerem jest wręcz aż nazbyt wyraźny.
Ta znajomość zaowocowała jednak pojawieniem się na świecie małej Oli..
Pięć lat po tych wydarzeniach młoda mama pracuje w jednym z miejskich urzędów pomagając podopiecznym w trudnej sytuacji życiowej wyjść na prostą.
To właśnie w pracy Martyna poznaje kolejnych mężczyzn i wikła się w sprawę morderstwa..
Tu nic nie jest oczywiste, zaś autorka w swojej debiutanckiej powieści pokazuje, że ma ciekawe pomysły i duży potencjał.
Autorka prowadzi czytelnika przez życie Martyny z dużą wrażliwością – pokazuje jej młodzieńczą naiwność, głód bliskości i potrzebę bycia dostrzeżoną. Małżeństwo zawarte pod wpływem impulsu szybko okazuje się złotą klatką, a skrywana przez Darka choroba i jego agresja burzą iluzję bezpieczeństwa. W kontraście do niego pojawia się Jan – dojrzały, opanowany, czarujący. To przy nim Martyna po raz pierwszy czuje się naprawdę ważna i pożądana. Jednak i ta relacja nie jest wolna od cieni.
Narodziny małej Oli stają się dla bohaterki momentem przełomowym – od tej chwili jej decyzje przestają dotyczyć wyłącznie jej samej. Pięć lat później poznajemy Martynę silniejszą, bardziej świadomą, ale wciąż noszącą w sobie ślady dawnych ran. Praca w urzędzie, pomaganie innym w wychodzeniu z życiowych kryzysów, to dla niej nie tylko zawód, lecz także forma osobistego odkupienia.
Wątek kryminalny wprowadza do historii napięcie i niepewność. Pani Marta umiejętnie podsuwa tropy, buduje atmosferę niedopowiedzeń i pokazuje, że przeszłość potrafi upomnieć się o swoje w najmniej spodziewanym momencie. Nic nie jest tu czarno-białe – ani uczucia, ani ludzie, ani motywacje.
Największą siłą powieści są emocje. Marta Nowak pisze o miłości bez idealizowania – pokazuje jej blaski, ale i destrukcyjną moc. Pokazuje, że kłamstwa, nawet te wypowiadane „dla dobra”, z czasem zaczynają pruć misternie utkany wzór relacji. A koronki – choć piękne – są delikatne. Wystarczy jeden nieostrożny ruch, by je rozerwać.
„Miłość, kłamstwa i koronki” to opowieść o kobietach, które uczą się stawiać granice. O tym, że czasem trzeba pozwolić, by coś się rozpadło, by móc zbudować siebie od nowa. I że prawda – nawet bolesna – bywa jedyną drogą do wolności.