Małe miasteczko. Zwyczajny sklepikarz. Jedno nieostrożne życzenie i świat zaczyna się chwiać. Kiedy skromny pan Fotheringay odkrywa, że potrafi zmieniać rzeczywistość samą siłą woli, początkowo poprawia drobiazgi: przesuwa świece, naprawia drobne niedoskonałości świata. Lecz cud, raz wprawiony w ruch, nie zna umiaru. Wkrótce naruszony zostaje porządek natury, a granica między wiarą, pychą i absurdem zaciera się niebezpiecznie.
Ironia, błyskotliwy humor i przenikliwa refleksja nad ludzką odpowiedzialnością czynią z tego opowiadania jedną z najcelniejszych satyr H. G. Wellsa na marzenie o wszechmocy.