W tomiku wierszy "Na dobrej drodze" Anna Hayder zaprasza nas w intymną podróż po zakamarkach wyobraźni, ale też zwykłej, choć wcale nie szarej codzienności. Uważnym okiem poetki zagląda do pracowni scenarzysty, opisuje życie rodzinne, zachęca do ćwiczeń językowych, a jednocześnie nieśmiało zerka za zasłonę utkaną z marzeń sennych, by po chwili zastanowić się nad różnicami pokoleniowymi. A to tylko pierwsza część - ta "na fotel". Bo jest i druga, przeznaczona "na scenę". A tam więzi, związki, rozwiązki, podwiązki - czyli gotowy scenariusz spektaklu o relacjach, w nieco satyrycznym wydaniu, przyprawiony limerykami i okraszony komentarzami konferansjera. Które rozmowy są trudniejsze? Te z dziećmi, czy te z partnerami? A może z przyjaciółmi? Autorka uchyla nieco rąbka tej tajemnicy