Babibór Podlaski powoli wraca do równowagi po polowaniu na czarownice, a Alutka, Basia, Julia i Lilka szykują się na przyjazd pierwszych gości do swojego wymarzonego pensjonatu. Wszystko byłoby idealnie, gdyby tylko Marlena Maślankiewicz nie sięgnęła po karty tarota.
Gość w dom, Bóg w dom? Nie tym razem. Czworo letników natychmiast zaburza spokój Szczęśliwego Losu, a wśród nich prym wiedzie zarozumiały etnograf zakochany w słowiańskich legendach o rusałkach i zatopionych skarbach. Kiedy jego ciało zostaje wyłowione z jeziora, Babibór nie ma wątpliwości: prawdziwa zabawa właśnie się zaczęła. Czterem właścicielkom siedliska pozostaje tylko jedno: rozwiązać zagadkę, zanim spełni się dalszy ciąg przepowiedni. Wiadomo wszak, że w Babiborze o gusłach się nie dyskutuje, a klątwy, uroki i czary są tak samo rzeczywiste jak ciasto z wiśniami Sabiny Szymczakowej.
Czwarty tom zabójczo zabawnej serii W siedlisku zaprasza czytelników do rozwikłania prawdopodobnie najmroczniejszej i najgroźniejszej tajemnicy podlaskiej wsi bynajmniej nie spokojnej, ale bardzo wesołej.