ZAMIAST MARZYĆ O LEPSZYM ŚWIECIE – IDĄ PO NIEGO
Młoda chłopka nie uzyskuje w sądzie pomocy, ponieważ „u wieśniaków bicie i znieważania słowne są częstemi zjawiskami”.
Joanna doprowadza do uznania męża za marnotrawnego, bo „jako matołek nie przywiązuje uwagi do wartości grosza”.
Nie godzą się na role ofiar. Gdy stawką jest przetrwanie – czy to ich własne, czy ich dzieci – podejmują działanie. Walczą o bezpieczeństwo i godność. Bronią dobytku, dobrego imienia i prawa do decydowania o własnym losie. Ich świat jest do bólu konkretny, pozbawiony patosu, osadzony w rzeczywistości mierzonej morgą ziemi i kawałkiem chleba.
Aneta Godynia daje wybrzmieć głosowi bohaterek codzienności, których doświadczenia przez długi czas pozostawały niewidoczne. Autorka dociera do źródeł, które pokazują życie chłopek z zupełnie nowej perspektywy. Spisuje historie kobiet, które choć są niewykształcone i niepiśmienne, muszą przemówić, gdy na sali sądowej rozstrzygają się ich los.
To wielogłosowa opowieść o doświadczeniu dawnej polskiej wsi: pełna radości, nadziei, ale też dramatów widzianych z bliska, bez upiększeń.