✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
„– Ale co to wszystko znaczy? – spytała Zuzanna, kiedy już ochłonęły trochę z wrażenia.
– To znaczy – odpowiedział Aslan – że chociaż Czarownica zna Wielkie Czary, są czary jeszcze większe, o których nie wie”.
„Na dźwięk imienia »Aslan« każdemu z dzieci coś drgnęło w sercu. Edmund odczuł falę tajemniczego lęku. Piotr stał się nagle wyjątkowo dzielny i żądny przygód. Zuzanna poczuła się tak, jakby otoczył ją zapach miłego powiewu wiosny albo jakby w pokoju rozległa się piękna muzyka. Łucja spłonęła rumieńcem radości i cała drżała z zachwytu”.
" Kiedy dobrowolna ofiara, która nie dopuściła się żadnej zdrady, zostanie zabita w miejsce zdrajcy, Stół złamie się i sama Śmierć będzie musiała cofnąć swe wyroki”.
Na świecie trwa wojna - czwórka rodzeństwa- Piotr, Edmund ,Zuzanna i Łucja zostaje wysłana z ogarniętego bombardowaniem Londynu na wieś, by zamieszkać w domu tajemniczego Profrsora.
Początkowo dzieci są przerażone tą perspektywą- szybko jednak odkrywają ,że właściwie mogą spędzać czas jak tylko mają ochotę.
Pewnego deszczowego dnia najmłodsza z dziewczynek -Łucja - odkrywa podczas zabawy w chowanego tajemniczą krainę ukrytą tuż za drzwiami starej szafy w garderobie.. szybko poznaje młodego fauna Tumnusa.
To właśnie on wyjaśnia jej, że znajdują się w Narnii , kraju dotkniętym wieczną zimą za sprawą Białej Czarownicy.
Mała odkrywczyni za wszelką cenę pragnie pomóc swemu nowemu znajomemu, lecz, gdy opowiada tę niesamowitą historię pozostałym ci zwyczajnie jej nie wierzą .
Nsjboleśniej drwi z siostry Edmund, ale i on wkrótce przekonuje się, że Narnia istnieje naprawdę.
Jedna decyzja chłopca może zmienić losy magicznej krainy i jej mieszkańców..
A to dopiero preludium całej historii.
Cykl Opowieści z Narnii był jedną z pierwszych serii fantasy, które pokochałam będąc dzieckiem, a potem nastolatką.
Co więcej, tym razem pewne elementy historii odbierałam zupełnie inaczej niż przed laty. To, co kiedyś było dla mnie przede wszystkim niezwykłą przygodą, dziś stało się również opowieścią o odwadze, poświęceniu, zdradzie, odpowiedzialności i wyborach, których konsekwencje mogą być znacznie większe, niż początkowo się wydaje.
A jednak największą miłością pozostaje dla mnie Aslan. Wielki Lew od zawsze miał w moim sercu szczególne miejsce i po latach nic się w tej kwestii nie zmieniło. Jest w nim coś niezwykłego – siła, spokój i tajemnica, które sprawiają, że za każdym razem, gdy pojawia się na kartach powieści, trudno przejść obok niego obojętnie.
Przyznam, że miałam lekkie obawy przed ponownym wejściem do świata, który poznałam dobrą dekadę wcześniej- bałam się czy fabuła mnie wciągnie czy nie będę miała wrażenia, że po prostu wydoroślałam z tej opowieści.
Okazało się jednak, że byłam w błędzie, a przygody młodych bohaterów nadal bardzo mi się podobają, a co więcej momentami przed oczami stawały mi sceny z filmu.
Tym , co skradło moje serce na równi z literackim klasykiem, którego detali nie chcę zdradzać jest jego wydanie- twarda okładka, barwnione brzegi oraz piękne ilustracje sprawiają, że po prostu chce się czytać.
Dodatkowym bonusem w tej odsłonie narnijskich przygód jest fragment kolejnego tomu serii C.S Lewisa na który już teraz czekam z niecierpliwością.
Powrót do Narnii okazał się dla mnie czymś więcej niż zwykłym ponownym przeczytaniem ukochanej książki. Był trochę jak powrót do miejsca, w którym kiedyś zostawiłam kawałek swojego dzieciństwa.
I chyba właśnie dlatego tak bardzo cieszę się, że po tylu latach nadal potrafię uwierzyć, że za drzwiami starej szafy naprawdę może czekać inny świat.