Końcówka czwartego wieku. Dogorywająca cywilizacja tysiącletniego Imperium Rzymskiego. Walka tryumfującego chrześcijaństwa z wracającym do szczytnych tradycji pogaństwem.
On Winfrydus Fabrycjusz germański wojewoda w służbie cesarza, rosły jak topola i zbudowany jak atleta nadgorliwy neofita prawdziwej wiary. Ona Fausta Auzonia młoda, czarnowłosa, smukła Rzymianka, ruszająca się z powagą królowej kapłanka Westy, strażniczka świętego ognia.
A pomiędzy nimi: fanatyczne przywiązanie do własnej religii, nierozważne i porywcze rozmiłowane serca, wojenny zamęt, a nawet... święty Ambroży z Mediolanu.
Jeske-Choiński unaocznia dramat, gdy czasem wyżej od dobrych chrześcijan stają straceńcy wielkiego narodu poświęcający dla swych tradycji wszystko: mienie, szczęście, zaszczyty tej ziemi i życie.