Lucek to trzynastolatek z podmiejskiego bidula, który pewnej burzowej nocy ginie w pożarze podczas próby ratowania kolegów. I tak – jest pewien, że właśnie umarł, bo przecież stoi obok i patrzy na własne ciało z ciężko poparzoną twarzą! Nie ma jednak czasu na rozpacz. Z otchłani mrocznego lasu nadciągają przerażający panowie Gwizd i Świst, a wielki, jednooki kruk wskazuje mu drogę do jedynego miejsca, gdzie tej nocy tli się jeszcze światło – na przystanek autobusowy.
Zoja ma dziesięć lat, fajnych rodziców i supersiostrę, a za najbliższych przyjaciół uważa dwójkę niskorosłych bliźniaków: genialnego wynalazcę Eryka i wszechstronnie utalentowaną artystkę Norę. Ma też rower, którego nazywa Pegazem. A, no i straszną bestię w piwnicy, którą musi karmić surowym mięsem, by ta nie zjadła jej bliskich…
Brzmi intrygująco? To dorzućmy jeszcze nordyckich bogów, mroczne rytuały, poniemieckie skarby, szkolnych łobuzów, stwory z mgły i oddziały walecznych umarlaków. Ach, i oczywiście opuszczoną kopalnię. Bo czym byłaby prawdziwa przygoda bez opuszczonej kopalni?
„Piwniczne chłopaki” to osadzone w Polsce The Goonies rodem z nordyckiej Nibylandii – szalona, pełna humoru i grozy opowieść o przyjaźni, siostrzanej miłości oraz o tym, co naprawdę znaczy być bohaterem!