✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Wielu ludzi uważa, że lepiej, żeby dziecko miało niekochającego i obojętnego ojca, byle go miało.
Mówią, że lepiej płakać w mercedesie, niż śmiać się na rowerze, ale ja to pierdolę, rozumiesz?
Bieg zdarzeń w przeszłości jest jak rzeka, której nurt biegnie ku ujściu i morzu. Tym ujściem jest teraźniejszość, a morzem przyszłość."
Aspirant Małgorzata Podrzycka wraca w rodzinne strony po prawie dwudziestu latach nieobecności i od początku wiele się dzieje- na świnoujskiej plaży zostaje znalezione ciało kobiety- nikt jednak nie potrafi powiedzieć kim była , lecz sprawa zdaje się być osobiście z Małgosią, ponieważ przy ciele denatki znaleziono liścik osobiście odnoszący się do policjantki.
Podrzycka powoli zaczyna budować swoją codzienność- opiekuje się również bratem Krzyśkiem, który po wypadku nigdy nie wrócił w pełni do zdrowia, pracuje a także zapisuje się na terapię psychologiczną u Marty -sąsiadki, która szybko stanie się jej przyjaciółką i odegra znaczącą rolę w przyszłych wydarzeniach.
Na uwagę zasluguje również męski bohater tej powieści czyli Paweł Szenfeld.
Pojęcia nie mam co zrobił autor , ale ten mężczyzna zasilił listę moich ulubionych postaci- pan Marek skupił się na warstwie psychologicznej i rodzinnych tajemnjcach, które sprawiły, że pochłonęłam tę historię w ciągu kilku godzin.
To nie jest kryminał, który opiera się wyłącznie na zagadce „kto zabił”. To historia o tym, jak przeszłość nigdy nie znika naprawdę, jak rodzinne rany potrafią sączyć się latami i jak bardzo dzieci płacą cenę za dorosłe decyzje — albo ich brak. Autor z niezwykłą wrażliwością pokazuje, że obecność bez miłości bywa bardziej niszcząca niż nieobecność, a bezpieczeństwo emocjonalne nie ma nic wspólnego z marką samochodu, statusem czy pozorami normalności.
Świnoujście zimą staje się tu nie tylko tłem wydarzeń, ale niemal osobnym bohaterem — surowym, chłodnym, niepokojącym, jak wspomnienia, przed którymi Małgorzata próbowała uciec przez dwadzieścia lat. Każdy kolejny trop prowadzi nie tylko do prawdy o denatce, ale też coraz głębiej w psychikę bohaterów, zmuszając ich do konfrontacji z tym, co niewypowiedziane i wyparte.
To książka, która boli tam, gdzie powinna. Zostawia po sobie ciszę, myśli i pytania, na które nie zawsze chcemy znać odpowiedzi. A kiedy zamyka się ostatnią stronę, ma się poczucie, że ta historia jeszcze długo płynie — jak rzeka, która wpada do morza, ale nigdy naprawdę nie znika.
Widzę w niej potencjał na całą serię - serdecznie polecam 💙🌊