Ks. Leon Kulasiński znajdował się w niemieckiej niewoli w obozach śmierci, dwadzieścia miesięcy. W tym piekle kacetów dawał dobry przykład kapłańskiego życia, podnosił na duchu, obdarzał radością współwięźniów. Kapłańskim sercem przyjmował cierpienie, które otrzymał z dopustu Bożego. Pomimo nienawiści i pogardy dla człowieka, ks. Leon zachował godność. Przykład jego życia jako więźnia, jest świadectwem wspaniałej miłości chrześcijańskiej, która spotkała się z nienawiścią w piekle obozu koncentracyjnego. W tej delikatnej kapłańskiej duszy, w ciemnościach obozowego piekła, zwyciężyła miłość. Ks. Leon był naprawdę jasnym promieniem łaski Bożej i ludzkiej cnoty w Dachau.