Maciek wraz z dziewczyną i przyjaciółmi ruszają spędzić weekend w Rogowicach. Pretekstem do wypadu są odwiedziny leżącego w pobliskim szpitalu wujka chłopaka ale prawdziwy powód jest inny. Niewielka wieś, w której na co dzień mieszka mężczyzna, zmienia się w sielankową przystań dla spragnionej zabawy i alkoholu młodzieży. Nikt z nich nie wie, że czeka ich najgorszy urlop w życiu, a dla niektórych okaże się też ostatnim. Po ulicach Rogowic zaczynają grasować wygłodniałe płazy, siejąc wokół śmierć i zniszczenie.