Za każdym szokującym zdjęciem stoi człowiek, który widział wszystko na własne oczy
Zaczynał od kompaktowego Lumixa kupionego na kredyt. Z czasem aparat stał się przedłużeniem jego ręki.
Michał Adamowski przez lata dokumentował niemal wszystko: od tragicznych wypadków i pożarów, aż po najbardziej spektakularne pokazy lotnicze. Po dwóch dekadach w zawodzie postanowił opowiedzieć, jak naprawdę wygląda życie reportera – pełne adrenaliny i trudnych wyborów.
W swojej biografii wraca do pierwszych zleceń w lokalnej gazecie i przełomowych momentów kariery, ale dzieli się też wewnętrznymi rozterkami oraz ciężarem, jaki niesie śmierć oglądana z bliska.
„Reporter” to nie tylko szczera relacja człowieka, który bez reszty oddał się misji fotografowania świata. To także refleksja nad odpowiedzialnością mediów, ceną, jaką płaci się za uchwycenie prawdy, i tym, co dziś znaczy bycie świadkiem wydarzeń.