✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
„Miłość nie zawsze przychodzi z fajerwerkami — czasem wkrada się powoli, ucząc cierpliwości.”
„Największa odwaga rodzi się nie w wielkich gestach, lecz w codziennym trwaniu.”
Wszystko do tej pory w moim życiu było jedynie gonitwą za marzeniami, ale nie moimi. To była próżnia wypełniona fałszywymi oczekiwaniami. Wydawało mi się, że to, co robię, jak to robię i co dzięki temu mam, czyni ze mnie lepszego człowieka, ale wiesz, to mnie tylko wpędzało w jeszcze większy wir ambicji.
-To jest właśnie to, czego najbardziej nie lubię. Ludzie zamiast się wspierać i dopingować, wolą wyszydzać i łamać. Tak nie powinno być. Trzeba podsycać w ludziach ich pasje i zainteresowania. Świat byłby wtedy dużo lepszy.
Beata jest kobietą sukcesu , zaś jej życie można by przyrównać do tego z powieści i to takiej wypełnionej do końca- przystojny dobrze zarabiający mąż , piękny dom i studiująxa medycynę córka, a wisienką na torcie jest spełnienie w pracy zawodowej.
Niestety w ciągu jednego tygodnia na jaw wychodzi zdrada męża i jednocześnie kobieta traci pracę.
Zdesperowana, nie oglądając nawet zdjęć nieruchomości kupuje dom we wsi Rumianki co zdecydowanie odmieni jej życie.
Beata szybko poznaje swoich sąsiadów- trzy kobiety- Ewę , Brygidę zwaną Bibi oraz Adę - każda z nich zmaga się z wieloma trudnościami.
Nie chcę ich zdradzać, ale zapewniam jest osobą czym czytać .
Emocji dostarczają również mężczyźni - pisarz Olgierd i były policjant Grzegorz.
Dla którego z nich zabije serce Beaty?
Tę książkę czyta się naprawdę szybko i bez znużenia , choć mam wrażenie, że część wątków zamknęła się zbyt szybko lub nie została opisana wystarczająco.
Styl pani Mirosławy jest lekki i przyjemny w odbiorze , a pomysł na fabułę bardzo dobry.
Jedyne co mnie nieco irytowało przez część opowieści to fakt ,że bohateka przez naprawdę długi czas nie robi nic konstruktywnego- większość czasu spędza na podziwianiu widoków i piciu dżinu z tonikiem.
Końcówka tej historii mocno mnie zaskoczyła i sprawiła, że chętnie poznam jej kontynuację.
Autorka zostawia czytelnika z poczuciem, że to dopiero początek nowej drogi bohaterów, a nie jej definitywne domknięcie. To jedna z tych książek, po których przewraca się ostatnią stronę z myślą: „jeszcze chwilę chciałabym z nimi zostać”.
„Rumiankowa dolina” to powieść o upadku, który okazuje się szansą, o sile kobiet budującej się w ciszy i o relacjach, które nie zawsze są łatwe, ale bywają prawdziwe. To historia spokojna, momentami refleksyjna, a jednocześnie pełna emocji i życiowych rozterek, bliskich wielu czytelniczkom.