✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Niekiedy ludzie są sobie pisani, ale czas i okoliczności nie pozwalają im tego zauważyć. Myślę, że każdy musi dojrzeć do odpowiednich decyzji, i my chyba właśnie dojrzeliśmy
Ale wszystko jest po coś, jak mawiała moja babcia, i ze wszystkiego możemy wyciągnąć naukę dla siebie, jak twierdzi moja terapeutka.
Niewiedza i domysły są dużo gorsze. Zżerają człowieka od środka i wyniszczają psychikę. Powodują, że nadbudowujemy rzeczywistość itworzymy hipotezy, z których każda kolejna brzmi gorzej od poprzedniej.
Rupert Ogrodnik jest znanym przedsiębiorcą z branży nowych technologii, którego losy naznaczyły ogromne tragedie- najpoerw była to śmierć ukochanej żony Kaliny , a wkrótce po niej śmierć upomniała się także o ukochanego dziadka mężczyzny - Antoniego.
Mimo to bohater stara się czerpać z codzienności jak najwięcej upatrując w niej pozytywnych stron.
Może również liczyć na wsparcie przyjaciół.
Na horyzoncie pojawia się również możliwość odzyskania dawnej miłości Beaty.
Pewnego dnia Rupert odkrywa w domu zmarłego krewnego tajemniczą skrytkę.
W środku znajduje się stary list.
Jego treść wstrząsa światem przedsiębiorcy , wynika z niej bowiem ,że jego rodzice - Mateusz i Monika zostali zamordowani.
Co odkryje Rupert?
Jakie tajemnice skrywa jego córka Roksana? I czy ten zdecyduje się wybaczyć swemu najlepszemu przyjacielowi Markowi?
O tym wszystkim i wielu innych ciekawych sytuacjach opowiada książka Śladami zatartych wspomnień.
Jak to zwykle ze mną i twórczością Pani Kasi bywa zaczęłam tę serię od drugiej części cyklu , lecz to nie odebrało mi przyjemności z czytania.
Po chwili lekkiej dezorientacji zaczęłam się angażować w opowiadaną historię i kibicować - przynajmniej częściowo- jej uczestnikom.
Fabuła okazała się bardzo ciekawa i zajmująca, , a autorka umiejętnie splata wątki obyczajowe z tajemnicą z przeszłości, tworząc historię, która angażuje nie tylko fabularnie, ale i emocjonalnie. Katarzyna Wolwowicz nie serwuje czytelnikowi prostych odpowiedzi ani jednoznacznych ocen – zamiast tego pozwala stopniowo odkrywać kolejne warstwy prawdy, pokazując, jak bolesne sekrety potrafią kształtować ludzkie decyzje i relacje.
Postać Ruperta została wykreowana bardzo wiarygodnie. To bohater doświadczony przez los, targany sprzecznymi uczuciami, a jednocześnie próbujący zachować równowagę między przeszłością a teraźniejszością. Jego emocjonalne rozdarcie, walka z żalem, poczuciem straty i potrzebą zrozumienia sprawiają, że łatwo się z nim utożsamić. Równie interesująco wypadają postacie drugoplanowe, których motywacje i wybory nie są czarno-białe, a każda decyzja niesie za sobą konsekwencje.
Autorka porusza ważne tematy: żałobę, przebaczenie, lojalność, odpowiedzialność za własne wybory oraz wpływ niedopowiedzianych prawd na psychikę człowieka. Szczególnie wyraźnie wybrzmiewa motyw niewiedzy, która potrafi zatruwać codzienność i niszczyć relacje bardziej niż nawet najbardziej bolesna prawda.
„Śladami zatartych wspomnień” to książka, która skłania do refleksji i pozostawia czytelnika z pytaniami długo po odłożeniu jej na półkę. To opowieść o tym, że przeszłość prędzej czy później domaga się konfrontacji, a wybaczenie – zarówno innym, jak i samemu sobie – bywa najtrudniejszym, ale i najbardziej wyzwalającym krokiem.
Zdecydowanie polecam tę historię miłośnikom literatury obyczajowej z nutą tajemnicy, emocjonalnych dylematów i bohaterów, którzy nie są idealni, lecz prawdziwi. To książka, która zostawia ślad — dokładnie taki, jakiego można się spodziewać po tytule.