✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Losu nie da się oszukać. Można go co najwyżej zmylić. I nawet jeśli ta chwila trwa wiele lat, to i tak w końcu przychodzi czas na prawdę. Co zrobić? Trzeba znaleźć siłę i stawić temu czoła. Nawet gdyby miała to być ostatnia rzecz w życiu. To i tak lepsze niż śmierć w kłamstwie.
Matka nie jest po to, żeby uchronić dziecko przed wszystkimi niebezpieczeństwami. Tego nie da się zrobić. Każdy musi popełnić błędy, a potem ponosić ich konsekwencje. Nawet te, których się nie spodziewa. (...) A matka ma towarzyszyć i wspierać. Pomagać, a nie tworzyć sztuczny świat. Dawać poczucie bezpieczeństwa, być tą, do której zawsze można przyjść, a nie tą, która do siebie przywiązuje i od siebie uzależnia.
Tamara ,Marysia Róża i Ewa nie mogą narzekać na brak emocji w życiu .
Przeszłość wciąż nie daje o sobie zapomnieć- Leszek, były mąż Sokołowskiej ponownie chce namieszać i zabrać do siebie córkę.
Czy to rzeczywiście przejaw ojcowskiej miłości i chęci poprawy relacji czy może zimna kalkulacja?
Tymczasem szesnastolatka przeżywa swą pierwszą miłość u boku Kamila- odczuwa jednak lęk , ponieważ chłopak ma wkrótce wyjechać na wymarzone studia do Krakowa.
Czy ich związek przetrwa?
Żona wójta Małgosia jest kobietą, której zazdroszczą wszystkie inne.
Ona jednak jest wyraźnie nieszczęśliwa i coraz częściej płacze.
Dlaczego?
Kasia, córka Pani Zosi nadal nie odeszła od przemocowego męża Jarka , lecz w tajemnicy przed nim spotyka się z matką.
Na dodatek do wsi przyjeżdża kuzyn hrabianek Jan.
Młody mężczyzna jest wyraźnie zainteresowany Marzeną.
Czy kobieta czuje podobnie? I co łączy Ewę z ojcem Łukasza - Adamem Galińskim?
Autorka po raz kolejny pokazuje, że w zwyczajnym życiu małej społeczności kryją się historie pełne bólu, tajemnic i wyborów, od których nie ma ucieczki. Każda z bohaterek niesie swój własny ciężar – czasem jest to strach o dziecko, czasem niespełniona miłość, a czasem milczenie, które trwa zbyt długo i rani najmocniej. Przeszłość nie chce odejść, a teraźniejszość wystawia bohaterów na kolejne próby.
To powieść o relacjach – tych rodzinnych, miłosnych i przyjacielskich – pokazanych bez lukru, za to z ogromną uważnością na emocje. O macierzyństwie, które nie polega na kontroli, lecz na obecności. O miłości, która bywa piękna, ale i krucha. O przemocy, przed którą trudno uciec, i o odwadze potrzebnej, by w końcu powiedzieć „dość”.
Losy bohaterów splatają się coraz ciaśniej, a każde kolejne wydarzenie prowadzi do pytań, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Czy prawda zawsze wyzwala? Czy można zbudować szczęście na niedopowiedzeniach? I czy czas naprawdę leczy rany, czy jedynie uczy z nimi żyć?
To książka, która porusza, zmusza do refleksji i zostaje w czytelniku na długo po odłożeniu ostatniej strony. Subtelna, ale intensywna emocjonalnie. Taka, która przypomina, że od losu nie da się uciec — ale zawsze można spróbować stanąć z nim twarzą w twarz.