Tytułowy „Straszny dziadunio” to Polikarp Białopiotrowicz, właściciel majątku Tepeńca na Polesiu. Po śmierci synów opiekuje się dwoma wnukami. Wojcieszek (on woli imię Albert) – prowadzi rozrzutne życie, unika odpowiedzialności i pracy. Hieronim (Rucio) – ambitny, studiuje, chce być samodzielny, wybiera własną drogę życiową.
Dziadek, niepewny, który z wnuków będzie godny jego majątku i imienia, postanawia poddać ich próbom. Wybiera dość drastyczne metody. Wysyła listy, nadzoruje, ale kiedy trzeba interweniuje. Wojcieszkowi życie ściele się złotem, szybko też przestaje zwracać uwagę na wymagania dziadka. Hieronim mimo młodzieńczych ideałów i odwagi napotyka na liczne trudności, oskarżenia, zdrady, cierpienie. Lata pracy, choroba, wygnanie — wszystko to doświadcza go, by pokazać, że jest wartościowym człowiekiem.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.