Jedyne, czego Taryn życzyła sobie na święta? Żeby James Calloway zniknął z jej życia. Zamiast tego dostał awans i został jej nowym szefem. Taryn nie zamierzała pogodzić się z jego zwycięstwem, a już na pewno nie planowała spędzać z nim świąt. Los postanawia jednak z niej zadrwić. Gdy śnieżyca paraliżuje lotnisko, jedyną szansą na dotarcie do rodzinnego resortu w Kolorado okazuje się wspólna podróż z mężczyzną, którego najchętniej zostawiłaby na poboczu. Zamknięci w jednym samochodzie, skazani na swoje towarzystwo i niekończące się słowne przepychanki, powoli zauważają, że za wzajemnymi złośliwościami kryje się napięcie, którego nie da się dłużej ignorować. A ta świąteczna podróż może całkowicie zmienić zasady ich gry.