„Tobiasz i wielki liść” to powieść przenikliwa, zmysłowa, pełna emocji, również tych niełatwych i ambiwalentnych, które opisywane są z melancholią, ale też z humorem.Bohaterkę poznajemy w momencie, gdy osiąga wiek emerytalny. Ma dość uczelni, studentów i kolegów, zdecydowanie dość tego, czym stała się akademia w efekcie kolejnych reform. Na zakończenie kariery symuluje projekt badawczy wykorzystujący najnowsze technologie. Wątek życia zawodowego układa się w kąśliwą satyrę na uniwersytet, jego rytuały, biurokrację i pustkę ideową.Bohaterka najczęściej przebywa w sferze pomiędzy jawą a snem, przytomnością umysłu a jego błądzeniem. W tym szczególnym stanie odpowiada na anons, skutkiem czego do jej domu trafia królik Tobiasz, który dosłownie wypełnia pustkę. Nowego mieszkańca trzeba nakarmić, ochronić, a przede wszystkim poznać i zrozumieć. Tobiasz przywraca bohaterce zmysł dotyku i trzeźwość, jednocześnie pozwalając jej na bujanie w obłokach. Króliki są wszak pradawnymi zwierzętami, które znały dinozaury, Alicję i surrealistów.
„Inga Iwasiów wypracowała bardzo oryginalną formułę opowieści diagnostycznej. Idzie właśnie o diagnozę – kształtu dzisiejszego świata oraz kondycji człowieka. Co się z tym pierwszym stało? Co poszło nie tak? W jakim położeniu znalazł się ten drugi? To wielkie pytania i zarazem wyzwania literatury współczesnej, podejmowane przez naszych pisarzy raczej rzadko. Indze Iwasiów się udało!”
Dariusz Nowacki