(barwione brzegi)
Nadejdzie burza.
I nikt nie wyjdzie z niej bez blizn.
Klęska potrafi być bardziej bezlitosna niż zwycięstwo.
Tamas przekonuje się o tym, gdy jego inwazja na Kez rozpada się w pył, a on sam zostaje odcięty za liniami wroga - z garstką ocalałych żołnierzy, bez zapasów i bez nadziei na ratunek, prowadzi resztki armii przez wrogie ziemie, by ocalić ojczyznę przed gniewem boga.
Lecz wojna nie zna litości.
Adamat schodzi w mrok, szukając żony i prawdy. Generałowie zawodzą. Armie się wycofują. A Taniel Dwa Strzały staje samotnie naprzeciw nadciągającej furii.
Bogowie żądają krwi.
I ktoś będzie musiał ją przelać.