Mówili, że bogowie to mit. Że giganci są tylko bohaterami opowieści snutych przy dogasających ogniskach. Kłamali. Bogowie nie umarli – jedynie śpią, uwięzieni w śmiertelnych ciałach, rozproszeni po całym świecie i czekający na iskrę, która ich przebudzi. A mój ojciec jest najbardziej bezwzględny z nich wszystkich. Nauczył mnie posłuszeństwa. Przelewania krwi. Tego, bym w odpowiedniej chwili stała się jego bronią. Teraz wysyła mnie na Uniwersytet Endiru – miejsce pełne potomków pradawnych rodów i zabójczych sekretów – żebym odzyskała Mjölnir, legendarny młot. Jeśli zawiodę, wszyscy, których kocham, zginą. Ale Aric Erikson nie był częścią planu. Dziedzic wrogiego rodu. Zdystansowany, niebezpieczny i w pewien sposób… znajomy. Odgrodził się lodowym murem, a im głębiej próbuję go rozpracować, tym trudniej mi odróżnić, gdzie kończy się kłamstwo, a zaczynam ja. Od końca świata dzieli mnie tylko misja, na którą się nie pisałam, i mężczyzna, którego nigdy nie miałam pokochać. Ale jeśli ja jestem iskrą, może on jest lontem. A bogowie? Wkrótce się przebudzą. I będą wściekli.