✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Dziś chciałam zacząć wszystko od nowa. Chciałam budzić się z uśmiechem i być wdzięczna za każdą sekundę życia. Zrozumiałam, że żaden dzień się nie powtórzy, że mam tylko jedno życie. Chciałam działać bez zbędnego planu, słuchać głosu serca i nie bać się tego, co usłyszę. Nie chciałam być idealna ani perfekcyjna, bo ani jedno, ani drugie nie istnieje. Chciałam być po prostu szczęśliwa".
Maja i Michał spotkali się przypadkiem jak wiele innych par. Czasem widząc konkretną osobę i nie potrafisz pozbyć się wrażenia,że znalazłaś coś, co wcześniej zgubiłaś, choć nie miałaś o tym pojęcia.
Choć ich pierwsze rozmowy pełne były niepewności i niezręcznych momentów, lecz szybko okazuje się, że choć pochodzą z zupełnie innych środowisk- ona pochodzi ze zwyczajnej rodziny w której się nie przelewa a pomoc w domowych obowiązkach jest czymś zupełnie naturalnym i niepodważalnym. Dziewczyna pracuje w pizzerii, natomiast jej ukochany jest synem dwojga znakomitych lekarzy, któremu matka zaplanowała całe życie..
Karierę i idealną żonę.. czy można zrezygnować z własnego szczęścia , ponieważ się kocha?
Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć Majka..
Powieść Pani Magdaleny została podzielona na dwa okresy - w prologu widać kobietę , która dusi się w małżeństwie z Wiktorem , swoim dawnym sąsiadem z którym właściwie nie ma nic wspólnego.
Jej jedyną radością jest piętnastoletni syn - Szymon.
I to właśnie pośrednio dzięki niemu przeznaczenie puka do drzwi jego mamy.
Szymek bowiem odniósł kontuzję barku podczas meczu piłkarskiego i trafia pod.. opiekę doktora Michała Radzyńskirgo.
Co się wydarzy? Czy Majka odważy się wyjawić tajemnicę ukrywaną przez kilkanaście lat?
Uwielbiam książki z motywem drugiej szansy , a ta napisana przez Panią Magdę naprawdę bardzo przypadła mi do gustu mimo ,że oczywiście chciało mi się krzyczeć ze złości i powiedzieć dosłownie ogarnij się kobieto.
Chwilami irytowała mnie swoją biernością i tym, że pozwalała innym decydować o swoim życiu. Z drugiej strony trudno było jej nie współczuć. Lata życia w poczuciu obowiązku, tłumione emocje i strach przed konsekwencjami sprawiły, że zapomniała o samej sobie.
Bardzo podobało mi się, że autorka nie stworzyła cukierkowej historii. Pokazała, że miłość nie zawsze wystarcza, a decyzje podjęte pod wpływem presji potrafią ciągnąć się za człowiekiem przez długie lata. To opowieść o utraconych marzeniach, rodzinnych oczekiwaniach, wyrzutach sumienia, ale również o nadziei i odwadze, by zawalczyć o siebie, nawet jeśli wydaje się, że jest już za późno.
Ogromnym atutem tej powieści są emocje. Magdalena Krauze potrafi sprawić, że czytelnik przeżywa razem z bohaterami ich ból, tęsknotę i bezsilność. Nie brakuje wzruszeń, ale są też chwile dające nadzieję i przypominające, że los czasem daje nam jeszcze jedną szansę.
„Utracona miłość” pokazuje, że nigdy nie warto rezygnować z własnego szczęścia tylko dlatego, że ktoś inny napisał za nas scenariusz życia.
I to właśnie jest przepiękne i niesamowicie porusza serce.