✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Uczucie ulgi rozlało się po jej ciele i pierwszy raz od daw na poczuła, że może przestać się martwić. Może nawet mog ła pozwolić dziś sobie na radość, i to właśnie zamierzała zrobić.
Serce biło jej jak oszalałe i obawiała się, że przez jego łomot nie zdoła uśpić dziewczynek. Myślała, że one też słyszą ten dźwięk, że wyczuwają jej zdenerwowanie, że przejmą jej emocje, które narastały w niej od wielu dni, a dzisiaj osiągnęły punkt kulminacyjny. Przecież wszędzie piszą o tym, że dzieci przejmują emocje rodziców. Myślała, że będą tak samo zlęknione, niespokojne i podekscytowane, że podobnie jak ona przez kolejne noce nie zmrużą oka, nie wiedząc, co powinny dalej robić i jak postąpić. Ale na szczęście tak się nie stało.
Tymon Hanter i jego świeżo upieczona żona Joanna wreszcie mogą złapać trochę oddechu po bardzo intensywnym i trudnym dla nich czasie.
Mężczyzna wykupił więc dla nich wycieczkę luksusowym statkiem, a jednym z przystanków na trasie ma być stolica Turcji.
Podczas rejsu policjant i jego ukochana poznają Lygię i Adama - Polsko- brytyjskie małżeństwo, rodziców dwóch dziewczynek z których starsza cierpi na dziecięce porażenie mózgowe.
Rodacy wydają się bardzo sympatyczni , choć kobieta jest zdecydowanie mniej otwarta niż jej mąż
Żadne z nich nie przeczuwa jednak, że już wkrótce tuż po małżeńskiej kłótni pani O'Neil- Stępska trafi do szpitala i już nigdy z niego nie wróci.
Śmierć młodej matki głęboko porusza narzeczonych i mimo ,że raporty policyjne wskazują na zatrucie arszenikiem żadne z nich nie wierzy w tę wersję wydarzeń..
A gdy okazuje się, że w sprawę śmierci Angielki może być zamieszana wpływowa turecka rodzina Demirów atmosfera staje się jeszcze bardziej napięta.
Komisarz polskiej policji wraz z dawnym znajomym Omarem Uzerlim próbuje rozwikłać zagadkę, której rozwiązanie zaczyna się w przeszłości zmarłej i zszokuje wszystkie zaangażowane w nią osoby.
Jak dobrze znasz swoich bliskich? Czy bezgranicznie im ufasz? Odpowiedzi na te pytania są czasem bardzo trudne , a fabuła tej książki udowadnia, że nic nie jest takie jak się wydaje.
„Uwikłana” Katarzyny Wolwowicz to historia, która bardzo szybko przypomina czytelnikowi, że pozory potrafią być wyjątkowo niebezpieczne. Luksusowy statek, egzotyczne miejsca i wakacyjna atmosfera stają się jedynie piękną fasadą, za którą kryją się tajemnice, niedopowiedzenia i ludzie, którzy mają zdecydowanie więcej do ukrycia, niż chcieliby pokazać światu.
Autorka świetnie bawi się tutaj zaufaniem. Podsuwa kolejne tropy, pozwala nam przyglądać się bohaterom, a jednocześnie sprawia, że zaczynamy zastanawiać się, komu właściwie możemy wierzyć. Bo jak dobrze znamy ludzi, których kochamy? Czy naprawdę jesteśmy w stanie powiedzieć, że wiemy o nich wszystko? I co by się stało, gdyby nagle okazało się, że osoba, której ufaliśmy bezgranicznie, przez lata skrywała przed nami coś naprawdę mrocznego?
Najbardziej podobało mi się właśnie to poczucie niepewności, które towarzyszyło mi podczas lektury. Z każdą kolejną stroną miałam wrażenie, że jestem coraz bliżej rozwiązania, a chwilę później pojawiał się następny element układanki, który całkowicie zmieniał perspektywę. Pani Katqrzyna stworzyła kryminalną zagadkę, w której przeszłość nie daje o sobie zapomnieć, a odpowiedzi okazują się znacznie bardziej skomplikowane, niż można było przypuszczać.
Im dalej zagłębiałam się w tę historię, tym mocniej czułam, że nic tutaj nie jest przypadkowe. Każdy sekret ma swoją cenę, każda decyzja może mieć konsekwencje, a prawda… czasami okazuje się znacznie bardziej bolesna niż kłamstwo.
Bo przecież najłatwiej zaufać tym, których kochamy.
Tylko czy właśnie dlatego nie jesteśmy wobec nich najbardziej bezbronni?
„Uwikłana” to kryminał, który zabiera czytelnika w pełną tajemnic podróż i przypomina, że czasami jedna śmierć potrafi uruchomić lawinę wydarzeń, której nie da się już zatrzymać.