✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
...Ciemność jest łagodniejsza niż ostre światło. Łatwiej w niej schować zmęczenie, żal i tę coraz trudniejszą do udźwignięcia bezradność. A ja nie mam już siły. Nie mam siły walczyć o Szymona, o nas… Mam już dość tej gonitwy myśli i prób zrozumienia, co właściwie się wydarzyło. W którym momencie moje życie zaczęło się sypać..."
"... pewne demony nigdy nie odpuszczają i zamiast od nich uciekać, trzeba nauczyć się z nimi żyć?...
Uwiera mnie to ciągłe balansowanie między normalnością a niepewnością. A może po prostu takie jest wychowywanie dorastającego dziecka?
"Potrzebuję dziś pochwał. Nie dlatego, że jestem niepewna, ale dlatego, że uczciwa i ciężka praca zasługuje na docenienie."
Laura i Szymon mają wszystko, co może definiować szczęście- piękny dom , sukcesy zawodowe- ona prowadzi świetnie prosperującą restaurację , on natomiast ma własną firmę przynoszącą coraz większy zysk.
Mimo to w ich codzienności jest wyrwa - nie mają dzieci , mimo ,że oboje bardzo ich pragną, lecz ich to ma się wkrótce zmienić ponieważ adoptują sześcioletnią dziewczynkę.
Amelka wnosi do ich życia promyk radości, jednak sielanka nie trwa długo.
Mała bowiem wyjawia nowej opiekunce, że tata dotykał ją wbrew jej woli.
Pani Gryza przeżywa szok. Czy te oskarżenia i późniejszy artykuł w internecie po którego publikacji mężczyzna znika są prawdziwe?
Czy Laura jest gotowa zmierzyć się z mroczną przeszłością swojego ukochanego?
Ta opowieść niesie ze sobą ciężar. Przemocy, strachu , niepewności i ciągłego napięcia.
Laura staje przed wyborem, który nie ma dobrego rozwiązania. Z jednej strony stoi mężczyzna, którego kocha, z którym zbudowała życie i który nigdy nie dał jej powodów do zwątpienia. Z drugiej – słowa dziecka, kruche, ale przesiąknięte strachem, którego nie da się zignorować.
Każda kolejna strona to narastające napięcie i pytania, na które czytelnik razem z bohaterką próbuje znaleźć odpowiedź: czy można naprawdę znać drugiego człowieka? czy miłość może przysłonić prawdę? i wreszcie — co jeśli największy koszmar czai się tuż obok, w miejscu, które miało być bezpieczne?
Autor mistrzowsko prowadzi narrację, stopniowo odsłaniając kolejne warstwy tej historii. Nie daje łatwych odpowiedzi, za to zmusza do konfrontacji z własnymi przekonaniami i lękami. Atmosfera niepewności i dusznego napięcia towarzyszy czytelnikowi aż do samego końca.
To opowieść o tym, jak cienka jest granica między prawdą a kłamstwem. O tym, że czasem najbardziej przerażające nie jest to, co się wydarzyło — ale to, w co zaczynamy wierzyć.
I o tym, że są sytuacje, w których cokolwiek wybierzesz… i tak coś w Tobie pęknie.