Wszyscy mamy jakiś raj, który utraciliśmy i za którym tęsknimy.
Czasy współczesne. Rozalia, u kresu życia, otrzymuje diagnozę, z której wynika, że cierpi na ciężką chorobę. Jedyną szansą jest podjęcie szybkiego leczenia, które jednocześnie nie gwarantuje powrotu do zdrowia. Tylko z sobie wiadomych przyczyn staruszka odmawia leczenia. Co kryje się za tą decyzją? Odpowiedź być może tkwi w wydarzeniach z długiego życia kobiety, które odcisnęły piętno nie tylko na niej, lecz także na losie całej jej rodziny.
Rok 1945. Po dramatycznych wojennych doświadczeniach ludzie z wioski Machów próbują układać sobie życie w nowych realiach. Wśród nich są przybysze z Wołynia — Bogdan i Weronika, którzy mają nadzieję, że uda się im zapomnieć o tragedii, jaka ich dotknęła, i bez obaw spojrzą znowu w przyszłość. Ale wciąż towarzyszy im niepokój oraz brak poczucia bezpieczeństwa. To się zmienia z chwilą, gdy na świat przychodzi ich córeczka. Narodziny dziecka to dla małżeństwa znak, że mogą na nowo poczuć się rodziną. Decydują się w Machowie zbudować dom. Gdy udaje się im wreszcie odnaleźć spokój i stabilizację, odkrycie złóż siarki pod Tarnobrzegiem ponownie wywraca ich życie do góry nogami.