Widzenia nad Zatoką San Francisco to wyprawa w głąb siebie, wewnętrzny portret kogoś, komu wypadło żyć w epoce globalizacji i pierwszego lądowania człowieka na Księżycu. Miłosz próbuje uchwycić, co dzieje się z człowiekiem, gdy świat gwałtownie przyspiesza. Wnikliwie obserwuje kapitalizm oraz działanie mediów i pyta: „Jak to oswoić? I nie tyle chodzi
o Amerykę, co o cywilizację dwudziestego wieku […].”
A świat znów znajduje się na progu zmiany, być może bardziej gwałtownej niż ta, którą obserwował Miłosz.